Krok po kroku
- 1
Nakręć nasadkę na kran
Nasadka automat ma gwint o średnicy 3/4 cala, czyli standard kranu ogrodowego. Nakręca się ręcznie do oporu, bez narzędzi. Przy zlewie w kuchni sprawdź wcześniej, czy bateria ma pasujący gwint po odkręceniu perlatora.
- 2
Podłącz wiązkę balonów do nasadki
Każda wiązka to 37 balonów przymocowanych do słomek. Wsuń końcówkę wiązki w nasadkę i przytrzymaj. Balony powinny zwisać luźno, żeby miały miejsce na napełnianie i nie ocierały się o siebie.
- 3
Odkręć wodę powoli
Mały strumień napełnia wszystkie balony w wiązce jednocześnie i równo. Zbyt mocny napór strąca część balonów ze słomek, zanim zdążą się napełnić. Spokojnie odkręcony kran napełnia wiązkę w niecałą minutę.
- 4
Potrząśnij i zbierz gotowe balony
Napełnione balony zsuwają się ze słomek po lekkim potrząśnięciu, a gumka zaciska każdy z nich automatycznie na końcówce. Zbieraj je od razu do wiaderka z wodą, bo upuszczone na chodnik pękają od upadku.
111 balonów na wodę napełniliśmy u nas z kranu w pięć minut - bez wiązania ani jednego ręcznie. Sprawdzamy, jak działa automatyczne napełnianie i samozamykanie balonów Magic Balloons, ile trwa przygotowanie 111 sztuk i jak zorganizować bezpieczną bitwę wodną w ogrodzie.
Ten test pisałam po dwóch weekendach z balonami: urodziny Marysi w ogrodzie u teściów i zwykła sobota na trawniku za blokiem na Sołaczu. Jeśli planujecie letnią imprezę dla dzieci, niżej znajdziecie mechanikę napełniania, realne czasy i zasady, które u nas przeszły próbę.
Jak działa automatyczne napełnianie i samozamykanie
Zestaw to trzy wiązki po 37 balonów, każdy przymocowany do cienkiej słomki, plus nasadka automat na kran o średnicy 3/4 cala. Nasadkę nakręciłam ręcznie na ogrodowy kran, podłączyłam wiązkę i odkręciłam wodę. Wszystkie balony w wiązce napełniają się jednocześnie.
Samozamykanie załatwia gumka na szyjce każdego balonu - po napełnieniu zaciska się automatycznie na końcówce. Nikt niczego nie wiąże. Przy 111 sztukach to różnica między pięcioma minutami przy kranie a godziną przy zlewie.
Wiem, co mówię, bo na zeszłorocznych urodzinach Marysi napełnialiśmy zwykłe balony przy zlewie w kuchni. 40 minut wiązania, trzy pękły mi w dłoniach, dzieci zdążyły się znudzić. W tym roku tę samą bitwę obsłużyła jedna nasadka nakręcona na kran w ogrodzie u teściów pod Wrocławiem.
Ile trwa napełnienie 111 balonów
Pierwsza wiązka napełniła się u nas w niecałą minutę przy spokojnie odkręconym kranie. Wymiana wiązki na kolejną to chwila, więc komplet 111 balonów mieliśmy gotowy w jakieś pięć minut. Trzecią wiązkę Marysia podpięła już zupełnie sama.
Jedną wiązkę prawie zmarnowałam, bo rano w pośpiechu odkręciłam wodę na pełen strumień. Kilka balonów spadło ze słomek, zanim zdążyły się napełnić. Dziś wiem, że mały strumień napełnia równo, a mocny tylko strąca balony.
Przy cenie 11,50 zł za komplet jeden balon kosztuje około 10 groszy. Dzięki temu nikt nie płacze nad sztukami, które pękną przy napełnianiu albo w wiaderku. Na urodzinach rozeszły się dwie wiązki, trzecią zostawiliśmy na kolejny weekend.
Napełnione balony mąż od razu przenosił w wiaderku z wodą, bo upuszczone na chodnik pękają od samego upadku.

Bezpieczna zabawa - trzy zasady z naszego ogrodu
Pierwsza zasada: młodsze dzieci rzucają, nie napełniają. Janek ma cztery lata i dostaje balony podawane z wiaderka, bo resztka pękniętego balonu to dla malucha ryzyko zadławienia. Dziewięcioletnia Marysia obsługuje kran sama, ale pod okiem dorosłego.
Druga zasada: nie rzucamy z bliska i nie celujemy w twarz. Napełniony balon jest cięższy, niż wygląda, a trafienie z dwóch metrów w okulary kończy imprezę płaczem. U nas działa linia narysowana kredą, zza której wolno rzucać.
Trzecia zasada to sprzątanie, bo po bitwie zostaje w trawie kilkaset kolorowych skrawków. Robimy z tego ostatnią konkurencję: kto uzbiera więcej resztek do wiaderka, ten wygrywa. Skrawki nie znikną same, a pies sąsiadki i ptaki potrafią je połknąć.
Pomysły na zabawy - urodziny i zwykłe popołudnie
Klasyczna bitwa to dopiero początek. Na urodzinach Marysi najlepiej zadziałał „gorący kartofel”: balon krąży z rąk do rąk przy muzyce, a pęka u tego, kto ściska za mocno. Dzieci zagrały trzy rundy z rzędu i prosiły o czwartą.
Sprawdziło się też przenoszenie balonu na ręczniku w parach i slalom z balonem pod brodą. Na plaży w Mielnie bitwa wodna ratuje nas, gdy Bałtyk jest za zimny na kąpiel - rozgrzewa szybciej niż bieganie po wydmach.
Mój trik na młodsze dzieci: wiaderko z napełnionymi balonami postawcie na godzinę na słońcu. Woda prosto z ogrodowego ujęcia jest lodowata i Janek po pierwszym trafieniu uciekał z płaczem. Ogrzane balony wracają do zabawy bez łez.
Werdykt - dla kogo balony Magic Balloons
U nas zestaw kupiony na czerwcowe urodziny Marysi rozszedł się w dwa popołudnia i przy 11,50 zł nie żałuję ani złotówki. Wam polecam go tak:
- Na urodziny w ogrodzie - 111 balonów obsługuje grupę dzieci przez całe popołudnie, a napełnianie w pięć minut nie zatrzymuje zabawy.
- Na wyjazd i plażę - trzy osobne wiązki rozkładają się na trzy dni zabawy, a nasadka mieści się w bocznej kieszeni torby plażowej.
- Dla rodzin z maluchami - starsze dziecko napełnia przy kranie, młodsze rzuca balony podawane z wiaderka, każdy ma rolę na swoją skalę.
- Po zabawie - zbieranie resztek zróbcie ostatnią konkurencją z nagrodą, trawnik i zwierzęta wam podziękują.