Powerbank z napisem 20000 mAh nie naładuje telefonu pięć razy, tylko dwa do trzech - i to nie usterka, to fizyka konwersji napięcia.
Pojemność na obudowie podają dla ogniwa, przy napięciu 3,7 V (wolt). Telefon ładuje się przez USB przy 5 V, więc bank musi podbić napięcie - a każda konwersja kosztuje energię, którą oddaje jako ciepło.
Typowo do telefonu trafia 60-70 procent wartości nominalnej. To ogólna zasada elektroniki, nie wada konkretnego modelu. Słowo „20000 mAh” na pudełku opisuje ogniwo, nie to, co dostaje telefon - karty produktowe rzadko to rozróżniają.
Ile ładowań wychodzi naprawdę
Weź 20000 mAh, policz 65 procent sprawności, masz około 13000 mAh użytecznych. Telefon z baterią 4500 mAh naładujesz z tego mniej więcej dwa i pół raza, nie pięć.
Bank 10000 mAh to w praktyce jedno pełne ładowanie z niewielkim zapasem. Liczby są przybliżone - zależą od telefonu, kabla i temperatury otoczenia. W mrozie sprawność spada, bo ogniwa litowe nie lubią zimna.
Jaką pojemność do jakiego scenariusza
5000 mAh to dolądowanie w ciągu dnia: lekkie, mieści się w kieszeni, ratuje wieczór. 10000 mAh wystarcza na intensywny dzień albo weekend z jednym telefonem.
20000 mAh to kilka dni bez gniazdka, dwa telefony albo wyjazd w teren. Powyżej tej wartości rośnie głównie waga i czas ładowania samego banku, nie użyteczność.
Liczy się też moc, nie tylko pojemność
Dwa banki o tej samej pojemności potrafią ładować w różnym tempie. Decyduje moc wyjścia w watach i obsługa Power Delivery (PD, czyli szybki profil ładowania negocjowany z telefonem).
Mały bank 10000 mAh z PD 20 W naładuje telefon szybciej niż duży 20000 mAh bez szybkiego profilu. Jeśli ładujesz w biegu, moc waży więcej niż sama pojemność ogniwa.
Co z tego wynika przy zakupie
U mnie w pracowni w Gdyni leży jeden bank 10000 mAh do plecaka i jeden 20000 mAh do auta i na wyjazdy z żoną. Kiedyś kupiłem „20000” licząc na pięć ładowań - miernik mocy pokazał trzy, i to była lekcja.
Kolega z laboratorium sprawdził swój egzemplarz tym samym miernikiem, wynik wyszedł identyczny. Wybór jest prostszy, niż sugeruje cyfra z obudowy: licz realne 60-70 procent pojemności i sprawdź moc wyjścia, a potem dobierz pojemność do tego, jak długo bywasz bez gniazdka.