Krok po kroku
- 1
Sprawdź gryf swojej gitary
Akustyk i elektryk mają węższy, lekko wypukły gryf, klasyk z nylonem szerszy i płaski. Kapodaster sprężynowy obejmuje typowe gryfy stalówek i elektryków, przy szerokim klasyku sprawdź, czy szczęki domykają wszystkie struny.
- 2
Załóż kapodaster tuż za progiem
Ściśnij sprężynę jedną ręką i nasuń zacisk równolegle do progu, blisko niego, nie na środku pola między progami. Bliżej progu mniej naciągasz struny, więc gitara mniej się rozstraja.
- 3
Dociśnij równomiernie i sprawdź strój
Sprężyna ma docisnąć wszystkie sześć strun jednakowo. Zagraj akord pusty - jeśli któraś struna brzęczy albo idzie w górę, popraw ustawienie zacisku, zamiast dokręcać go mocniej.
- 4
Po graniu zdejmij kapodaster z gryfu
Trzymany na stałe zacisk dociska struny bez przerwy i z czasem może odcisnąć ślad na podstrunnicy. Po sesji zepnij go na główce gitary albo schowaj do futerału.
Kapodaster za 13 zł i ten za 22 zł zaciskają struny tak samo, więc za co dopłacasz przy gitarze? Porównujemy dwa kapodastry sprężynowe za 13 i 22 zł - jak dobrać docisk do gitary akustycznej czy elektrycznej i kiedy wygoda szybkiej zmiany jest warta dopłaty.
Kiedyś kapodaster był kawałkiem ołówka przywiązanym gumką recepturką do gryfu - dziś sprężynowy zacisk robi to samo w sekundę. Mechanizm prosty, efekt ten sam od pół wieku.
Kapodaster nie zmienia brzmienia gitary. Skraca menzurę i podnosi strój o wybraną liczbę półtonów, żebyś znanymi chwytami zagrał piosenkę w wyższej tonacji. To transpozycja, nie poprawiacz brzmienia.
Oba modele ze sklepu to ten sam typ - sprężynowy zacisk do gitary akustycznej i elektrycznej. Różnią się ceną, kolorem i drobiazgami wygody, nie klasą docisku.
Co właściwie robi kapodaster
Zacisk dociska wszystkie sześć strun przy wybranym progu. Od tego miejsca gitara ma krótszą menzurę, więc cała brzmi wyżej. Chwyt C zagrany za kapodastrem na drugim progu wybrzmiewa jak D.
To narzędzie wokalisty z gitarą. Refren, który nie wchodzi w twoją skalę, przesuwasz o dwa progi w górę i nagle śpiewasz wygodnie, bez uczenia się nowych akordów.
Przy ognisku to różnica między „zaśpiewajmy” a „nie ten klucz dla mnie”. U mnie we Wrocławiu kapodaster jeździ w bocznej kieszeni futerału obok kostek - waży tyle co nic, a ratuje pół repertuaru.
Dwa kapodastry sprężynowe w jednej tabeli
Kapodaster do gitary - dwa modele sprężynowe ze smart-tel.pl
| Model | Cena | Mechanizm | Dla kogo |
|---|---|---|---|
| Czarny sprężynowy | 13 zł | sprężynowy zacisk | dom, nauka, dyskretny gryf elektryka |
| Szybka zmiana pozycji | 22 zł | sprężynowy zacisk | scena, częste przekładanie |
Gitara akustyczna, elektryczna czy klasyczna
Gryf stalówki akustycznej i elektryka jest zbliżony - węższy, lekko wypukły. Oba kapodastry opisane są właśnie pod ten profil, dlatego jeden zacisk obsłuży obie gitary z domu.
Klasyk z nylonem to inna sprawa. Gryf jest szerszy i płaski, więc przed zakupem warto sprawdzić, czy szczęki sprężynowego zacisku domykają wszystkie struny równo aż do krawędzi.
Sam używam stalówki i telecastera na zmianę, jeden kapodaster wędruje między nimi bez problemu. Brat gra na klasyku i u niego ten sam zacisk siada ciaśniej na brzegach - działa, ale trzeba poprawić ustawienie.
Sprężynowy czy śrubowy - mechanizm docisku
Sprężynowy zacisk to docisk gotowy od ręki. Ściskasz uchwyt jedną dłonią, nasuwasz na gryf, puszczasz - sprężyna trzyma. Sekunda i grasz, druga ręka wolna na akord.
Śrubowy kapodaster dawkujesz pokrętłem, więc sam ustawiasz siłę docisku. Płacisz za to czasem i drugą ręką - przy szybkiej zmianie tonacji w środku piosenki to za wolno.
Oba modele ze sklepu są sprężynowe, czyli pod szybkie zakładanie. To świadomy wybór typu pod żywe granie, ognisko i naukę, nie pod studyjne dawkowanie grama docisku.
Czarny za 13 zł - dyskretny do nauki i grania w domu
Tańszy z dwójki i czarny, więc na ciemnym gryfie elektryka niemal znika. Na scenie z reflektorem to drobiazg, ale estetyczny - kawałek srebrnego metalu na progu rzuca się w oczy bardziej niż czarny zacisk.
Mechanizm ten sam co w droższym: sprężynowy zacisk, zakładanie jedną ręką. U mnie taki czarny jeździ wpięty na główkę telecastera, bo zlewa się z czarną maszynką do strojenia i nie przeszkadza w oku.

Pierwszy kapodaster brata był właśnie takim tanim sprężynowcem. Zakładał i zdejmował go dwadzieścia razy dziennie, ucząc się „Wonderwall” i przesuwając tonacje pod swój głos, który właśnie mutował. Sprężyna wytrzymała rok takiego maltretowania.
Dla domowego grania i nauki różnica między tym a droższym jest żadna w dźwięku. To kapodaster, który po prostu robi swoje, bez dopłaty za scenę.
Wersja 22 zł - szybka zmiana pozycji na scenie
Droższy z dwójki kładzie nacisk na komfort częstego przekładania. Opisany jest jako kapodaster do szybkich zmian pozycji - czyli pod scenariusz, w którym przesuwasz go między utworami w secie na żywo.
Grający w zespole zna ten ból: piosenka w E z kapodastrem na drugim progu, następna bez, kolejna na czwartym. Wygodny chwyt sprężyny i pewne zakładanie jedną ręką oszczędzają sekundy, które na scenie liczą się między numerami.

Kolega z zespołu grał pierwszy koncert z kapodastrem, który przy szybkim przekładaniu zsuwał się o pół progu i brzęczał. Wymienił go na wersję pod szybkie zmiany i problem zniknął. Dopłata idzie w wygodę żywego grania, nie w lepszy ton.
Werdykt - który kapodaster do twojej gitary
U mnie we Wrocławiu przy gitarach leży czarny sprężynowiec wpięty na główkę elektryka i wędruje też na akustyka. Drugi, pod szybkie zmiany, dorzuciłbym, gdybym wrócił do grania na żywo w secie.
- Do domu i nauki - czarny sprężynowy za 13 zł. Znika na ciemnym gryfie elektryka, docisk ten sam co w droższym. Dla zaczynających i grających w domu, którzy nie lubią błyszczącego metalu na progu.
- Na scenę i częste zmiany - wersja za 22 zł pod szybkie przekładanie pozycji. Pewne zakładanie jedną ręką między numerami. Dla grających na żywo i przy ognisku z dużym repertuarem.