Krok po kroku
- 1
Policz porty i moc, jakiej potrzebujesz w aucie
Jeden telefon na nawigacji wystarczy obsłużyć portem PD 30 W. Dwa telefony albo telefon plus tablet wymagają dwóch portów i wyższej mocy łącznej. Sprawdź, czy ładujesz jedno urządzenie czy dzielisz gniazdo z pasażerem.
- 2
Zdecyduj o kablu - własny, zwijany czy wysuwany
Budżetowa ładowarka daje samo gniazdo, kabel dokładasz swój. Modele ze zwijanym albo wysuwanym kablem mają go wbudowanego, więc nic nie plącze się po kabinie. Wysuwany chowa się w obudowie, zwijany zwija się na sprężynie.
- 3
Wepnij ładowarkę w gniazdo 12V i sprawdź dopasowanie
Ładowarkę wciskasz w gniazdo zapalniczki aż zaskoczy. W starszych autach gniazdo bywa głębsze - sprawdź, czy wtyk dochodzi do styku. Obrotowa głowica pomaga, gdy gniazdo siedzi pod kątem przy dźwigni.
- 4
Podłącz telefon i potwierdź, że ładuje szybko
Wepnij kabel USB-C do telefonu i sprawdź, czy ikona ładowania pokazuje tryb szybki. Przy PD 30 W telefon ładuje się zauważalnie szybciej niż ze zwykłego portu. Na trasie z nawigacją liczy się, żeby ładowanie wyprzedzało zużycie.
Cztery ładowarki samochodowe USB, ceny od 24,9 do 155,9 zł - którą wybrać do gniazda 12V zależy od tego, ile portów i jaki kabel chcesz w kabinie. Porównujemy cztery ładowarki samochodowe USB - budżetową, ze zwijanym kablem, z wysuwanym kablem i obrotową dwuportową - i dobieramy je do liczby urządzeń oraz długości trasy.
Na A1 pod Toruniem o piątej rano telefon z włączoną nawigacją schodził do zera szybciej, niż ładowała go ładowarka z bazaru. Od tamtej trasy ładowarkę dobieram do liczby urządzeń i kabla, nie do najniższej ceny na półce.
Cztery typy zamykają większość sytuacji w aucie. Każdy jest dla innego kierowcy, nie jeden lepszy od drugiego. Niżej rozkładam je po tym, ile urządzeń ładujesz i czy chcesz mieć kabel w zestawie.
Ile portów i jaki kabel potrzebujesz
Liczba portów decyduje wcześniej niż moc. Jeden telefon na nawigacji obsłuży jeden port, dwa urządzenia naraz wymagają dwóch portów. Kabel to druga decyzja - własny, zwijany czy chowany w obudowie.
Po kilku sezonach w Touranie i kamprze mam jedną zasadę. Jeżdżę sam i wożę swój kabel - wystarczy mi budżetowe gniazdo. Wożę pasażerów i nie chcę plątaniny - biorę dwuportową z wbudowanym kablem.
Mój szwagier wozi w aucie jedną ładowarkę na zapas, bo swoją zostawia na biurku. Ja na trasie do Skandynawii chcę dwóch portów, bo żona nawiguje, a ja słucham map. Ta sama półka, dwie różne potrzeby.
Tech-Protect CC01 - budżet i sztuka zapasowa
Tech-Protect CC01 za 24,9 zł to najprostszy wstęp. Daje szybkie ładowanie w trasie i samo gniazdo, kabel dokładasz swój. Wpinasz w gniazdo 12V i ładujesz telefon, do którego masz pod ręką swój przewód.
To ładowarka dla kierowcy, który ma kable w domu i chce mieć drugą sztukę w schowku. Idealna na zapas - leży w aucie i czeka, aż główna zostanie na biurku. Nie zajmuje miejsca i nie kosztuje wiele.
Sztuka zapasowa w schowku ratuje trasę częściej, niż się wydaje. Po kilku sezonach wożenia takiej rezerwy wiem, że dzień, w którym zostawiłem główną ładowarkę w domu, zawsze przychodzi. Wtedy ta za 24,9 zł robi całą robotę.

24.90 zł
USAMS C41 - dwa porty i zwijany kabel
USAMS C41 za 67,9 zł ma dwa porty USB-C PD 30 W i wbudowany zwijany kabel. Kabel zwija się na sprężynie i wraca do obudowy, więc nie plącze się po kabinie. Wyciągasz na długość, jakiej potrzebujesz, puszczasz i wraca sam.
To ładowarka dla kierowcy, który ma dość luźnego przewodu przy dźwigni. Dwa porty PD 30 W obsłużą telefon kierowcy i drugie urządzenie naraz. Zwijany kabel zostaje zawsze przy ładowarce, nie ginie pod fotelem.
Zwijany mechanizm rozwiązuje problem, który zna każdy, kto wozi pasażerów. Luźny kabel zsuwa się między fotele, plącze o dźwignię, ginie. Tu wraca na sprężynie po każdym użyciu - jeden ruch i kabina jest czysta.

Spigen EV603VT - 60 W i wysuwany kabel
Spigen EV603VT za 82,8 zł daje 60 W i wbudowany wysuwany kabel USB-C. Kabel wyciągasz z obudowy na potrzebną długość i chowasz po jeździe. 60 W to zapas mocy nawet dla mocniejszego telefonu albo tabletu na trasie.
To ładowarka dla kierowcy, który ładuje jedno urządzenie, ale chce wyższej mocy i kabla pod ręką. Wysuwany kabel chowa się w obudowie inaczej niż zwijany - wyciągasz i wsuwasz, bez sprężyny. 60 W wyprzedza zużycie ekranu z włączoną nawigacją.
Po sezonie z wysuwanym kablem wiem, czym różni się od zwijanego w praktyce. Wysuwany trzyma się długości, którą ustawisz, nie ciągnie z powrotem. Komu przeszkadza napięta sprężyna zwijanego, ten woli wysuwany.

Baseus Enjoyment Max - dwa porty 60 W i obrotowa głowica
Baseus Enjoyment Max za 155,9 zł ma dwa porty USB-C 60 W i obrotową głowicę. Obrót ustawia porty pod kątem, gdy gniazdo 12V siedzi nisko albo bokiem przy dźwigni. Dwa porty 60 W naładują telefon i tablet naraz, bez spadku tempa.
To ładowarka dla kierowcy długich tras z pasażerami i kilkoma urządzeniami. Obrotowa głowica robi różnicę w autach, gdzie gniazdo jest ustawione niewygodnie - kable nie wyginają się o konsolę. Dwa porty 60 W to zapas na telefon kierowcy, pasażera i tablet z bajką dla dziecka.
Na trasie Kraków - Oslo, gdzie ładują się trzy urządzenia naraz, dwuportowa z zapasem mocy zarabia na siebie. Obrót głowicy ustawiłem raz pod kątem gniazda w Touranie i kable przestały zawadzać o dźwignię. Dla rodziny w trasie ten typ jest wart różnicy w cenie.

Cztery ładowarki obok siebie
| Model | Porty i moc | Cena | Dla kogo |
|---|
Cena rośnie z funkcją, nie z jakością ładowania. Tech-Protect za 24,9 zł naładuje telefon pewnie, tyle że bez kabla w zestawie i bez drugiego portu. Dopłata do droższych modeli to porty, wbudowany kabel i obrót, nie sam prąd.
Budżetowy wstęp i obrotowa dwuportówka dzielą 131 zł. Te pieniądze to drugi port, kabel w zestawie, wyższa moc i obracana głowica - cztery funkcje, nie cztery poziomy jakości. Kierowca jeżdżący sam z własnym kablem nie dopłaci za to, czego nie wykorzysta.
Czego pilnować przy zakupie
Każdą z tych rzeczy sprawdziłem na własnej desce rozdzielczej. Raz kupiłem dwuportową, choć jeżdżę sam - drugi port stał pusty cały sezon. Dziś liczę urządzenia, zanim dopłacę za funkcję, której nie ruszę.
Werdykt - która ładowarka samochodowa USB dla kogo
U mnie w kamprze jeździ dwuportowa z zapasem mocy, bo na długiej trasie ładuję telefon i tablet naraz. Wam dobieram po tym, ile urządzeń ładujecie i czy chcecie kabel w zestawie.
- Dla kierowcy z własnym kablem, który chce sztukę na zapas - Tech-Protect CC01 za 24,9 zł. Szybkie ładowanie w trasie, samo gniazdo, leży w schowku i ratuje dzień bez głównej ładowarki.
- Dla kierowcy, który ma dość luźnego kabla i wozi pasażera - USAMS C41 za 67,9 zł. Dwa porty USB-C PD 30 W i zwijany kabel, który wraca na sprężynie po każdym użyciu.
- Dla kierowcy ładującego jedno urządzenie z wyższą mocą - Spigen EV603VT za 82,8 zł. 60 W i wysuwany kabel USB-C, który trzyma ustawioną długość bez napiętej sprężyny.
- Dla rodziny w długiej trasie z kilkoma urządzeniami - Baseus Enjoyment Max za 155,9 zł. Dwa porty USB-C 60 W i obrotowa głowica, gdy gniazdo siedzi niewygodnie.