Krok po kroku
- 1
Dobierz typ lampki do wieku i scenariusza dziecka
Maluch w pokoju bez kabla - tania lampka na baterie. Dziecko, które samo reguluje jasność - akumulatorowa z trybami. Dziecko zasypiające przy świetle - lampka z timerem 30 minut. Starsze dziecko czytające przed snem - lampka LED na szyję do czytania.
- 2
Sprawdź, czy lampka ma być przenośna czy stała
Wersja na baterie nie ma kabla, dziecko nosi ją po pokoju. Akumulatorowa wymaga ładowania kablem, ale daje tryby jasności. Lampka na szyję świeci punktowo na książkę, nie na całą sypialnię.
- 3
Ustaw timer albo tryb pod sposób zasypiania dziecka
Jeśli dziecko zasypia przy świetle, wybierz model z timerem 30 minut - gaśnie sam, nie budzisz dziecka gaszeniem. Jeśli dziecko bawi się przed snem, lepszy model z trybami jasności: jaśniej do zabawy, najsłabiej do snu.
- 4
Wersję na akumulator ładuj za dnia, nie na noc bez nadzoru
Lampki akumulatorowej nie zostawiaj na ładowarce na całą noc przy łóżku dziecka. Ładuj po południu albo wieczorem, kiedy ktoś jest w domu. Wersję na zwykłe baterie sprawdzaj raz na kilka tygodni, żeby nie zgasła w środku nocy.
Lampka na baterie za 19,50 zł czy akumulatorowa z trybami za 45? Cztery lampki nocne LED, cztery dzieci o innych potrzebach - od malucha po czytającego nastolatka. Sprawdzamy, jak dobrać lampkę nocną LED dla dziecka po scenariuszu: tania na baterie dla malucha, akumulatorowa z trybami, z timerem na zasypianie i do czytania dla starszego.
Każda z tych czterech świeci dobrze - pytanie tylko, do którego dziecka i którego wieczoru pasuje. Pokój Janka to inne wymaganie niż biurko Marysi, kiedy czyta przed snem.
Jak testowałam u nas w domu
Przez cztery tygodnie kładłam kolejne lampki w pokojach Marysi (9 lat) i Janka (4 lata) u nas na Sołaczu. Patrzyłam codziennie na jedno: czy światło pomaga zasnąć, czy raczej rozprasza przed snem.
Janek boi się ciemności i budzi w nocy, Marysia czyta książki pod kołdrą, mąż gasi u nich górne światło, kiedy wraca późno. Rano w pośpiechu sprawdzałam, czy lampka jest naładowana, czy baterie jeszcze ciągną.
Po czterech tygodniach wiem, że nie ma jednej lampki dla dziecka. Są cztery odpowiedzi na cztery scenariusze, a różnica ceny bierze się z funkcji - akumulator, tryby, timer - nie z jakości światła.
Cztery typy - krótkie porównanie
Cztery lampki nocne LED dla dziecka
| Typ | Cena | Zasilanie | Funkcja dodatkowa | Dla kogo |
|---|---|---|---|---|
| Zwierzak na baterie | 19,50 zł | baterie | ciepłe światło | maluch w pokoju bez kabla |
| Kaczka z trybami | 45 zł | akumulator 1200 mAh | 3 tryby jasności | dziecko regulujące jasność |
| Świnka z timerem | 45 zł | akumulator | timer 30 minut | dziecko zasypiające przy świetle |
| Lampka na szyję | 55 zł | akumulator | 3 barwy, do czytania | starsze dziecko czytające |
Tania na baterie - pokój małego dziecka
U nas w pokoju Janka stoi na komodzie lampka-zwierzak za 19,50 zł, ciepłe światło, na baterie. Czterolatek lubi ją, bo świeci „jak miś”, i nie boi się zasypiać przy delikatnym blasku.
Na baterie znaczy bez kabla, więc Janek przenosi ją z komody na podłogę, kiedy buduje tor dla autek. Żadnej ładowarki przy łóżku malucha, żadnego kabla, o który się potknie rano w pośpiechu.
Cena jest najniższa z czterech nie dlatego, że światło jest gorsze, tylko dlatego, że nie ma akumulatora ani trybów. Dla małego dziecka, które chce ciepłego blasku i nosi lampkę po pokoju, to wystarcza w zupełności.

19.50 zł
Lampka na baterie to prostota dla malucha. Ale Marysia w wieku dziewięciu lat chciała czegoś, czym sama steruje.
Akumulatorowa z trybami jasności - regulacja pod wieczór
Lampka-kaczka za 45 zł ma akumulator 1200 mAh i trzy tryby jasności - stoi u Marysi od trzech tygodni. Jaśniej, kiedy córka się bawi, ciemniej, kiedy zasypia, najsłabiej jako światło na całą noc.
Akumulator 1200 mAh znaczy ładowanie kablem zamiast wymiany baterii. Ładuję ją po południu, kiedy jestem w domu, i starcza Marysi na kilka wieczorów na najniższym trybie.
Wyższa cena niż przy lampce za 19,50 zł bierze się z akumulatora i trzech trybów, nie z lepszego światła. To dodatkowa wartość dla dziecka, które samo chce regulować jasność - inna funkcja, nie wyższa klasa.

45.00 zł
Tryby jasności są dla dziecka, które bawi się przed snem. Janek zasypia inaczej - przy świetle, które samo gaśnie.
Z timerem 30 minut - dla dziecka, które zasypia przy świetle
Świnka za 45 zł ma ciepłe światło i timer 30 minut - gaśnie sama pół godziny po włączeniu. To jej cała idea: dziecko zasypia przy świetle, a lampka nie zostaje zapalona do rana.
U Janka timer rozwiązał konkretny problem. Wcześniej zasypiał przy lampce, którą trzeba było potem zgasić, budząc go wejściem do pokoju. Trzydzieści minut wystarcza mu, żeby zasnąć, a światło gaśnie samo.
Ta sama cena co kaczka, ale inna funkcja - timer zamiast trybów jasności. Dla dziecka, które boi się ciemności tylko do zaśnięcia, automatyczne gaszenie liczy się bardziej niż regulacja jasności.

Te trzy lampki świecą na cały pokój. Marysia w wieku dziewięciu lat czyta jednak pod kołdrą i potrzebowała czegoś punktowego.
Lampka do czytania na szyję - dla starszego dziecka
Lampka LED na szyję do czytania za 55 zł trafiła do Marysi, bo dziewięciolatka czyta wieczorem coraz dłużej. Elastyczna, zakłada się na kark, trzy barwy światła, kieruje blask na książkę, nie na całą sypialnię.
To nie jest lampka nocna w tym sensie co tamte trzy - to punktowe światło do czytania. Marysia czyta pod kołdrą, nie budząc Janka w pokoju obok, bo światło pada tylko na strony.
Cena jest najwyższa z czterech, bo to inny produkt - elastyczna konstrukcja na szyję i trzy barwy, nie lampka na komodę. Dla starszego dziecka, które czyta samo przed snem, to sprawdza się lepiej niż lampka stojąca.

55.00 zł
Cztery lampki, cztery dzieci - ale jedno łączy te akumulatorowe: ładowanie trzeba przemyśleć, zanim postawisz je przy łóżku.
Bezpieczeństwo - lekcja z akumulatora
Lampkę-kaczkę z akumulatorem pamiętam przez jeden wieczór, kiedy zrobiłam błąd. Zostawiłam ją na ładowarce na całą noc przy łóżku Marysi, bo wydawało mi się najwygodniej naładować ją do rana.
Dziś wiem, że akumulatora przy dziecku nie ładuje się na noc bez nadzoru. Ładuję po południu albo wieczorem, kiedy ktoś jest w domu, a w nocy lampka pracuje z zapasu energii.
Od tamtego wieczoru mam regułę: wersja na baterie i timer są dla pokoju malucha bez kabla, akumulator ładuję za dnia. Marysia ma dziewięć lat i pilnuje ładowania, Janek jeszcze nie - dwa różne podejścia w jednym domu.
Werdykt - co u nas zostało
U nas została lampka-zwierzak na baterie u Janka, kaczka z trybami i świnka z timerem krążą między pokojami, a lampka na szyję została przy łóżku Marysi do czytania. Każda znalazła swoje dziecko i swój wieczór.
Wam polecam:
- Pokój małego dziecka bez kabla i ładowarki: lampka-zwierzak na baterie, 19,50 zł. Ciepłe światło, prosta i tania.
- Dziecko, które samo reguluje jasność: kaczka z akumulatorem 1200 mAh i 3 trybami, 45 zł. Jaśniej do zabawy, ciemniej do snu.
- Dziecko, które zasypia przy świetle: świnka z timerem 30 minut, 45 zł. Światło gaśnie samo, nie budzisz dziecka gaszeniem.
- Starsze dziecko, które czyta przed snem: lampka LED na szyję, 55 zł. Punktowe światło na książkę, nie budzi rodzeństwa.
Cztery lampki, cztery dzieci i cztery wieczory. Pytanie tylko, którą z nich widzisz w pokoju swojego dziecka.