Krok po kroku
- 1
Określ, gdzie będziesz słuchać
Dojazdy w tramwaju, słuchanie w domu na kanapie, noszenie do kurtki w plecaku - każdy scenariusz lubi inny pałąk i inny nausznik. Od tego zacznij, nie od ceny. Cztery modele do 60 zł pokrywają cztery różne tryby.
- 2
Sprawdź wersję Bluetooth telefonu
Bluetooth 5.3 negocjuje stabilne połączenie z każdym telefonem od 2021 roku w górę. Starszy telefon też połączy się ze słuchawkami 5.3, tylko bez najnowszych usprawnień stabilności. Para zawsze zejdzie do wspólnej wersji.
- 3
Sparuj słuchawki z telefonem
Przytrzymaj przycisk zasilania do migania diody, w telefonie wejdź w Bluetooth i wybierz model z listy. Pierwsze parowanie trwa kilka sekund, kolejne łączą się same po włączeniu. Jedna para łączy się z jednym telefonem na raz.
Słuchawki nauszne na pałąku za 36 do 58,50 zł - cztery pary z jednej półki, więc którą wybrać do siebie? Sprawdzamy, jak dobrać tanie słuchawki nauszne Bluetooth do scenariusza: budżetowy wstęp, skórzany komfort, składane do dojazdów i para do domu.
Kiedyś nauszne słuchawki znaczyły wielki pałąk z kablem wpiętym w wieżę. Dziś para Bluetooth na pałąku kosztuje mniej niż dwa bilety do kina i chodzi z telefonem po całym mieszkaniu.
Cztery modele z tej półki nie układają się w ranking od gorszego do lepszego. To cztery różne tryby życia - tańszy nie znaczy słabszy, droższy dokłada funkcję, nie klasę dźwięku.
Nauszne czy dokanałowe - i dlaczego pałąk wraca
Nausznik obejmuje całe ucho i dociska miękką poduszkę wokół małżowiny. Wkładka dokanałowa rozpiera kanał słuchowy. Dla ucha trenowanego na długich sesjach pałąk jest po prostu wygodniejszy na drugą godzinę.
Pasywne tłumienie też idzie za konstrukcją. Muszla na uchu odcina część gwaru samym kształtem, bez elektroniki. To nie aktywne ANC, tylko fizyczna bariera - i w tramwaju linii 17 we Wrocławiu wystarcza, żeby zejść z głośności o dwa kliknięcia.
Brat śmiał się ze mnie, że wróciłem do pałąków po latach dokanałówek. Po tygodniu pożyczył jedną parę na pracę zdalną i nie oddał. Ucho lubi, gdy nic go nie rozpiera od środka.
Cztery pary w jednej tabeli
Słuchawki bezprzewodowe nauszne do 60 zł - cztery scenariusze
| Model | Cena | Nausznik | Dla kogo |
|---|---|---|---|
| SY-T10 | 36 zł | standardowy, tłumienie pasywne | pierwsze nauszne, budżet |
| Skórzane BT 5.3 | 38,70 zł | skórzany, miękki | komfort i styl na dłużej |
| P47 - Czarny | 50,40 zł | składany pałąk | dojazdy, komunikacja |
| P959 | 58,50 zł | standardowy, tłumienie pasywne | dom, kanapa, biurko |
SY-T10 za 36 zł - pierwszy krok w nauszniki
SY-T10 to najtańszy wstęp w słuchawki na pałąku. Łączy się przez Bluetooth z telefonem, tabletem i laptopem, a w nazwie ma redukcję szumów - czyli pasywne tłumienie muszlą, nie aktywne ANC.
To para na pierwszy kontakt z bezprzewodowym pałąkiem. Dla kogoś, kto słucha podcastów na spacerze albo radia przy biurku, robi dokładnie to, czego się od niej oczekuje, bez dopłaty za funkcje, których nie użyje.
-10%
36.00 zł 40.00 zł
Dół pasma w tej półce jest obecny, ale lekki - tu nie szukaj kontrabasu z sali koncertowej. Do mowy, podcastu i playlisty w trasie ucho dostaje wszystko, czego potrzebuje za trzydzieści sześć złotych.
Skórzane BT 5.3 za 38,70 zł - komfort i Bluetooth 5.3
Skórzane słuchawki za 38,70 zł dokładają dwie rzeczy ponad budżetowy wstęp: miększy nausznik i Bluetooth 5.3. Te dwa złote więcej nad SY-T10 idą na komfort i nowszą wersję połączenia, nie na lepszy przetwornik.
Bluetooth 5.3 to standard z 2021 roku - stabilniejszy zasięg po mieszkaniu i mniej zrywów niż starsze wersje. W praktyce: wychodzisz z telefonem do kuchni, a dźwięk z kanapy nie tnie się w progu drzwi.
-10%
38.70 zł 43.00 zł
Skórzany nausznik jest przyjemniejszy pod uchem, ale w cieplejszym pokoju po dwóch godzinach zacznie grzać - to cecha materiału, nie wada modelu. Maciek z magazynu audio nazywa skórę kompromisem między stylem a wentylacją i ma rację.
P47 składane za 50,40 zł - na dojazdy i do plecaka
P47 stawia na jedną rzecz, której tamte dwa modele nie mają: składany pałąk. Muszle składają się do środka, więc para wchodzi do plecaka albo torby bez zajmowania połowy kieszeni.
To słuchawki na ruch - tramwaj, autobus, dojazd rowerem do biura. Pasywne tłumienie muszli odcina część gwaru komunikacji, a po wyjściu składasz je jednym ruchem i chowasz.
-20%
50.40 zł 63.00 zł
Tu dopłata 50,40 zł nad budżetowe SY-T10 kupuje mobilność, nie inną scenę dźwiękową. Jeśli słuchasz głównie w domu, składanie ci się nie przyda i wtedy lepszy jest model bez tej funkcji.
P959 za 58,50 zł - para do domu
P959 to najwyższa półka z tej czwórki - 58,50 zł. Standardowy nausznik, pasywne tłumienie szumów, Bluetooth do telefonu i laptopa. To para, którą zakładasz na kanapie i nie zdejmujesz przez wieczór.
W domu pałąk nie musi się składać, a większa muszla wygodniej leży na uchu przy dłuższym słuchaniu. Sąsiad z mojej klatki kupił P959 do pracy zdalnej i chwali, że nie szuka ich po torbie - leżą na biurku i czekają.
-10%
58.50 zł 65.00 zł
Dół pasma jest tu pełniejszy niż w SY-T10, bo większa muszla daje więcej powietrza za membraną. To słyszalna różnica na muzyce z mocną stopą, ale nadal mówimy o uczciwym graniu za sześćdziesiąt złotych, nie o studyjnym monitorze.
Werdykt - cztery sytuacje, cztery pary
U mnie w studiu na Hubskiej leżą wszystkie cztery, każda do czego innego. Raz kupiłem bratu P959 na rower i zsuwały się przy jeździe - to para do domu, nie do ruchu. Lekcja prosta: nauszne dobiera się pod miejsce, nie pod cenę.
- Dla pierwszych bezprzewodowych na pałąku - SY-T10 za 36 zł. Prosty wstęp w nauszniki do podcastu i radia, bez dopłaty za funkcje, których nie użyjesz.
- Dla komfortu i stylu na dłużej - skórzane BT 5.3 za 38,70 zł. Miększy nausznik i nowsza wersja Bluetooth za dwa złote więcej.
- Dla dojazdów komunikacją - składane P47 za 50,40 zł. Pałąk składa się do plecaka, muszle tłumią gwar tramwaju.
- Dla domu i dłuższych sesji - P959 za 58,50 zł. Większa muszla, pełniejszy dół, para która czeka na biurku na wieczór.