Krok po kroku
- 1
Wybierz punkt mocowania w kabinie
Kratka nawiewu trzyma uchwyt nisko i blisko ręki, szyba podnosi telefon do linii wzroku. Sprawdź, czy lamelki kratki są poziome czy pionowe - od tego zależy zaczep grawitacyjny i magnetyczny.
- 2
Zamontuj zaczep albo przyssawkę
Zaczep do kratki wpinasz między lamelki aż usłyszysz klik. Przyssawkę na szybę dociskasz dźwignią po odtłuszczeniu szkła - na brudnej szybie odpada po godzinie. Magnes naklejasz na desce dopiero po przymiarce na sucho.
- 3
Ustaw telefon i kąt widzenia
Telefon w grawitacyjnym wkładasz od góry, ramiona zaciskają się ciężarem. W magnetycznym przykładasz do magnesu i obracasz. Kąt ustaw tak, żeby ekran widzieć kątem oka, nie odrywając wzroku od drogi.
- 4
Podłącz ładowanie, jeśli MagSafe
Uchwyt MagSafe z ładowaniem podpinasz kablem do gniazda USB w aucie. Telefon przykładasz do krążka magnetycznego, ładowanie indukcyjne 15 W rusza samo. Bez kabla MagSafe trzyma, ale nie ładuje.
Cztery typy mocowania, ceny od 9,90 do 38 zł - który uchwyt na telefon do auta wybrać zależy od tego, gdzie go wpinasz. Porównujemy cztery typy mocowania uchwytu na telefon do auta - grawitacyjny, magnetyczny, na szybę i MagSafe - i dobieramy je do kabiny oraz scenariusza jazdy.
Na S6 koło Koszalina o szóstej rano wiozłem brata na prom do Świnoujścia - magnetyczny uchwyt z bazaru puścił telefon na zakręcie, nawigacja zgasła między fotelami. Od tamtej trasy uchwyt dobieram do auta i scenariusza, nie do ceny na metce.
Cztery typy mocowania zamykają 90 procent sytuacji w kabinie. Każdy jest dla innego kierowcy, nie jeden lepszy od drugiego. Niżej rozkładam je po tym, gdzie wpinasz telefon i jak często go zdejmujesz.
Gdzie w aucie wpinasz uchwyt
Punkt mocowania decyduje wcześniej niż typ zaczepu. Kratka nawiewu trzyma telefon nisko, blisko dźwigni - dobre do krótkich tras po mieście. Szyba podnosi ekran do linii wzroku - lepsze na trasę, gdzie wzrok rzadziej schodzi z drogi.
Po kilku sezonach w Touranie i kamprze mam jedną zasadę. W mieście, gdzie telefon łapię i odkładam co kilka minut, liczy się szybkość chwytu. Na trasie liczy się kąt patrzenia i to, czy uchwyt nie drga na dziurach.
Mój szwagier wozi telefon w kratce, bo jeździ głównie do pracy przez Kraków. Ja na trasie do Skandynawii wolę szybę - po ośmiu godzinach jazdy oczy mniej się męczą, gdy ekran jest wyżej. Ta sama trasa, dwa różne uchwyty, dwa różne scenariusze.
Uchwyt grawitacyjny do kratki - najprostszy wstęp
Grawitacyjny nie ma magnesu ani elektroniki. Wkładasz telefon od góry, a ramiona zaciskają się jego własnym ciężarem - im cięższy telefon, tym mocniej trzyma. Zaczep wpinasz między lamelki kratki, nic nie naklejasz na deskę.
To uchwyt dla kierowcy, który nie chce niczego konfigurować ani naklejać blaszki na telefon. Pasuje do każdego smartfona, bez etui i z etui. Po sezonie w aucie szwagra zacisk plastikowy trzymał bez luzu.
Mechanika jest odporna na ból głowy. Nie ma magnesu, który zostawi ślad, nie ma kleju, który puści w upale, nie ma blaszki do naklejania. Wkładasz i jedziesz - tyle z konfiguracji.
Jedna pułapka z mojej praktyki: na pionowych lamelkach niektórych aut zaczep trzyma słabiej niż na poziomych. Sprawdź ustawienie kratki, zanim kupisz - to dwie sekundy roboty przy desce.

Uchwyt magnetyczny do kratki 360° - szybki chwyt
Magnetyczny Phoneo trzyma telefon na magnesie i obraca się o 360 stopni. Przykładasz telefon jednym ruchem, zdejmujesz jednym - bez rozpierania ramion. Obrót pion-poziom robisz palcem, nie odpinając uchwytu.
Warunek jest jeden: telefon potrzebuje metalowej blaszki pod etui albo etui z magnesami MagSafe. To uchwyt dla kierowcy taksówkowego rytmu - łapię, odkładam, znowu łapię, dziesiątki razy dziennie.
Obrót 360 stopni rozwiązuje problem, którego grawitacyjny nie ruszy. Nawigacja chce pionu, film na postoju chce poziomu - przekręcasz palcem w pół sekundy. W kratce telefon siedzi nisko, więc do nawigacji łączę go z dłuższym spojrzeniem w dół niż przy szybie.
U kolegi z warsztatu w Bronowicach magnetyczny chodzi drugi sezon w dostawczaku. Telefon wskakuje na magnes w pół sekundy, nawet w rękawicach. Kurier nie traci czasu na celowanie w ramiona uchwytu - to liczy się przy stu paczkach dziennie.

Uchwyt na szybę z ramieniem - telefon do linii wzroku
Uchwyt na szybę ma długie składane ramię i przyssawkę. Ramię wysuwa telefon w stronę kierowcy i podnosi go bliżej linii wzroku, składasz je, gdy nie jeździsz. To najlepszy wybór do długiej nawigacji, gdzie ekran ma być wysoko.
Przyssawka wymaga czystej, odtłuszczonej szyby - to lekcja, którą odrobiłem dawno. Raz docisnąłem ją na zakurzonym szkle pod Tatrami i odpadła po godzinie, telefon zawisł na kablu. Teraz przecieram szybę przed montażem, trzyma sezon.
Ramię daje swobodę kąta, jakiej kratka nie da. Na trasie Kraków - Zakopane ustawiam ekran tuż pod linią wzroku, oczy schodzą z drogi na ułamek sekundy. Dla kierowcy, który dużo nawiguje, ten typ jest wart różnicy w cenie.
Składane ramię ma też drugą zaletę po sezonie. Gdy nie jeżdżę, składam je do szyby i nie zawadza o kolano przy wsiadaniu. W kamprze, gdzie miejsca przy desce jest mało, ta składalność robi różnicę.

26.90 zł
Uchwyt MagSafe z ładowaniem - dla iPhone na trasie
Uchwyt MagSafe trzyma telefon magnetycznie i jednocześnie ładuje go indukcyjnie mocą 15 W, gdy podepniesz go kablem do gniazda USB w aucie. iPhone wskakuje na krążek magnesów, ładowanie rusza samo - bez wpinania kabla Lightning czy USB-C za każdym razem.
To uchwyt dla kierowcy z iPhone, który długo nawiguje i rozładowuje telefon ekranem. Na trasie z włączoną nawigacją i muzyką bateria iPhone topnieje - 15 W indukcyjnie utrzymuje poziom, zamiast pozwolić mu spaść.
U mnie iPhone z włączonym CarPlay i mapami schodził do 20 procent przed Wrocławiem. Z uchwytem MagSafe i ładowaniem dojeżdżam z tym samym poziomem, z jakim ruszam. Telefon musi obsługiwać MagSafe albo mieć etui z magnesami.
Magnes MagSafe trzyma mocniej niż zwykła blaszka, bo wpina się w pierścień iPhone konstrukcyjnie. Na dziurach pod Krakowem telefon nie zsuwa się ani nie obraca. To jedyny z czterech, który łączy chwyt i ładowanie w jednym kablu.

38.00 zł
Cztery typy obok siebie
| Typ | Mocowanie | Cena | Dla kogo |
|---|
Cena rośnie z funkcją, nie z jakością trzymania. Grawitacyjny za 9,90 zł trzyma telefon tak samo pewnie jak MagSafe za 38 zł - różnica to magnes, obrót i ładowanie, nie sam zacisk. Płacisz za to, czego potrzebujesz w swoim aucie.
Najtańszy wstęp i najdroższy MagSafe dzielą prawie 28 zł. Te 28 zł to obrót 360 stopni, magnetyczny chwyt i indukcyjne ładowanie - trzy funkcje, nie trzy poziomy jakości. Kierowca bez iPhone nie dopłaci za MagSafe, bo nic z tego nie wykorzysta.
Czego pilnować przy montażu
Każdy z tych błędów odrobiłem na własnej desce rozdzielczej. Magnes raz zostawił mi ślad kleju, bo przykleiłem go w pośpiechu na trasie. Dziś przymierzam wszystko na sucho, zanim cokolwiek zerwę z folii.
Werdykt - który uchwyt na telefon do auta dla kogo
U mnie w kamprze jeździ uchwyt na szybę z ramieniem, bo na długiej trasie liczę na wysoki ekran i swobodę kąta. Wam dobieram po tym, gdzie wpinacie telefon i czy musi ładować.
- Dla kierowcy miejskiego, który nie chce nic naklejać - grawitacyjny do kratki za 9,90 zł. Wkładasz od góry, trzyma każdy telefon ciężarem, zero konfiguracji.
- Dla kierowcy, który łapie telefon dziesiątki razy dziennie - magnetyczny Phoneo 360° za 19,90 zł. Chwyt jedną ręką, obrót pion-poziom palcem, wymaga blaszki pod etui.
- Dla kierowcy, który dużo nawiguje na trasie - uchwyt na szybę z ramieniem za 26,90 zł. Podnosi ekran do linii wzroku, składane ramię, czysta szyba to warunek.
- Dla kierowcy z iPhone, który rozładowuje telefon nawigacją - MagSafe z ładowaniem 15 W za 38 zł. Trzyma i ładuje indukcyjnie z jednego kabla w aucie.