Krok po kroku
- 1
Naładuj słuchawki przed pierwszym parowaniem
Podłącz kabel micro USB z zestawu do portu w słuchawkach i do ładowarki albo laptopa. Pierwsze ładowanie zrób do pełna, żeby akumulator zaczynał pracę z rezerwą na deklarowane 6 h grania.
- 2
Włącz tryb parowania
Przytrzymaj przycisk zasilania kilka sekund, aż dioda zacznie migać. Samo włączenie to nie zawsze tryb parowania - dopiero miganie diody potwierdza, że słuchawki są widoczne dla telefonu.
- 3
Wyszukaj słuchawki w telefonie
Otwórz Ustawienia, sekcję Bluetooth i włącz wyszukiwanie nowych urządzeń. Telefon trzymaj blisko słuchawek - zasięg to do 10 metrów, ale samo parowanie najlepiej robić z metra.
- 4
Wybierz P47 z listy i potwierdź
Stuknij pozycję P47 na liście wykrytych urządzeń. Połączenie zestawia się samo. Przy kolejnych włączeniach słuchawki łączą się z zapamiętanym telefonem automatycznie.
- 5
Sprawdź dźwięk i przyciski
Włącz utwór i przetestuj play/pauzę oraz regulację głośności z muszli. Jeśli dźwięk gra z głośnika telefonu, wskaż P47 jako urządzenie wyjściowe w ustawieniach Bluetooth.
Słuchawki P47 kosztują od 50,40 zł, a w pudełku dostajesz tylko skróconą instrukcję po angielsku - dlatego spisałem pełną instrukcję obsługi po polsku. Sprawdzamy, jak krok po kroku sparować, naładować i obsługiwać słuchawki nauszne P47 oraz kiedy wybrać wariant czarny, a kiedy biały.
Co dostajesz w pudełku i skąd ta instrukcja
P47 to składane słuchawki nauszne z Bluetooth 5.0+EDR, czytnikiem kart microSD, radiem FM i złączem mini jack. W zestawie jest kabel micro USB do ładowania, kabel mini jack - mini jack i skrócona instrukcja obsługi. Po angielsku - i stąd ten tekst.
Kiedyś instrukcji nie potrzebował nikt: wpinałeś jacka i muzyka grała. Dzisiaj te same słuchawki mają cztery źródła dźwięku i jeden przycisk do wielu zadań. Ucho ogarnia to w minutę, palce potrzebują mapy.
Obie wersje kolorystyczne testowałem przez tydzień na biurku we Wrocławiu, obok mojej starej pary studyjnej. To nie jest sprzęt z tej samej półki cenowej i nie ma takich ambicji. To słuchawki do codziennego grania za 50,40 zł, które robią więcej niż niejeden droższy model: karta, radio, kabel, Bluetooth.
Jeśli dopiero porównujesz konstrukcje, zacznij od przewodnika jakie słuchawki nauszne wybrać, a tu wróć po konkrety o P47.
Instrukcja obsługi P47 po polsku - parowanie Bluetooth krok po kroku
Parowanie zajmuje mniej niż minutę i wygląda tak samo na Androidzie i na iPhonie. Bluetooth 5.0+EDR negocjuje wszystko w tle, zasięg to do 10 metrów. Punkt.
- Naładuj słuchawki przed pierwszym użyciem. Podłącz kabel micro USB z zestawu do słuchawek i do ładowarki albo portu USB w laptopie.
- Włącz słuchawki. Przytrzymaj przycisk zasilania kilka sekund, aż dioda zacznie migać - to znak, że działa tryb parowania.
- Otwórz Bluetooth w telefonie. Ustawienia, sekcja Bluetooth, wyszukiwanie nowych urządzeń.
- Wybierz „P47” z listy. Połączenie zestawia się samo, w moim teście bez kodu PIN.
- Sprawdź dźwięk. Włącz dowolny utwór - jeśli gra w muszlach, parowanie siedzi. Przy kolejnych włączeniach P47 łączą się z telefonem automatycznie.
Tu przyznam się do potknięcia z pierwszego dnia: myliłem samo włączenie z trybem parowania i telefon słuchawek nie widział. Dziś wiem - przycisk trzymam, aż dioda zacznie migać, i dopiero wtedy szukam P47 na liście.
Przyciski, karta microSD i radio FM - cztery źródła dźwięku
P47 mają wbudowany mikrofon, przycisk play/pauza i regulację głośności na muszli. Rozmowę odbierasz bez sięgania po telefon. To potwierdza karta produktu, więc piszę bez zgadywania.
Kartę microSD z muzyką wsuwasz do gniazda w muszli i słuchawki grają bez telefonu. Radio FM też działa samodzielnie - najlepszy odbiór łapałem przy oknie, z dala od zasilaczy. Czwarte źródło to kabel mini jack z zestawu, klasyka sprzed ery codeców.
W moim egzemplarzu źródła przełączał przycisk wielofunkcyjny, ale oznaczenia potrafią się różnić między partiami - traktuj to jako mapę, nie dogmat. Kiedyś wystarczył jack 3,5 mm i nikt nie pytał o tryby. Dzisiaj jeden przycisk robi za pilota, centralę i odbiornik.
Ładowanie i czas pracy - ile naprawdę gra P47
Producent deklaruje do 6 h odtwarzania i do 18 h czuwania. W moim odsłuchu przy umiarkowanej głośności te 6 h broniło się przez dzień pracy z dojazdem tramwajem przez most Grunwaldzki.
Ładowanie idzie przez port micro USB, kabel jest w zestawie. To starsze złącze niż USB-C z nowych telefonów, więc kabel z pudełka trzymaj w szufladzie biurka. A gdy wolisz nie pilnować akumulatora, zostaje połączenie przewodowe kablem mini jack.
Czuwanie do 18 h ma praktyczny wymiar: słuchawki zostawione włączone wieczorem rano nadal czekają sparowane. Ja po odsłuchu wyłączam je odruchowo, nawyk z czasów sprzętu studyjnego. Dzięki temu 6 h grania rozkłada się na dwa, trzy dni lżejszego słuchania.
Jak grają - test odsłuchowy z Wrocławia
Brzmienie P47 jest ciepłe, z basem wysuniętym do przodu - bardziej gitara basowa w klubie niż kontrabas studyjny. Środek zostaje czytelny przy wokalach i podcastach. Wysokie są łagodne, ucho nie męczy się po dwóch godzinach.
Soundstage jest blisko głowy, jak mały klub, nie filharmonia - i nie o filharmonię w tej półce chodzi. Po sześciu latach recenzowania sprzętu studyjnego mówię spokojnie: za 50,40 zł dostajesz uczciwe, ciepłe granie do codzienności. Dynamika wystarcza na pop, hip-hop i seriale.
Radio FM ma osobny urok. Między stacjami szumi jak kaseta przewijana w walkmanie, a złapana stacja gra od razu, bez aplikacji i bez transmisji danych. Na biurku przy oknie odbiór trzymał się stabilnie przez całe przedpołudnie.
Nauszniki z ekoskóry izolują otoczenie i trzymają komfort przez dłuższe sesje. Gdy po miesiącach noszenia zechcesz odświeżyć muszle, sprawdź gąbki do słuchawek nausznych - wymiana zajmuje dwie minuty.
Czego pilnować w codziennym użytkowaniu
Trzy nawyki z mojego tygodnia testów, które oszczędzają nerwy i przedłużają życie sprzętu:
- Kabel micro USB trzymaj z zestawem. Nowe telefony ładują się przez USB-C, więc to często jedyny taki kabel w domu - zguba oznacza szukanie zamiennika.
- Kartę microSD wkładaj i wyjmuj przy wyłączonych słuchawkach. Mniej szarpania ze stykami, a słuchawki po włączeniu czysto wykrywają nowe pliki.
- Składaj je do plecaka. Składana konstrukcja zmniejsza objętość i chowa muszle do środka, ekoskóra mniej obija się o resztę bagażu.
Czarny czy biały - który wariant P47 wybrać
Elektronika w obu wariantach jest identyczna: ten sam Bluetooth 5.0+EDR, te same cztery źródła, ten sam czas pracy. Różnica to wykończenie i cena dnia - czarny kosztuje 50,40 zł, biały 56,70 zł, oba schodzą z regularnych 63 zł.
Czarny to klasyka do miasta i plecaka. Nie rzuca się w oczy w tramwaju, pasuje do każdego telefonu i nie wymaga zastanowienia. Jeśli słuchawki mają grać i nie zwracać na siebie uwagi, bierz czarne.
-20%
50.40 zł 63.00 zł
Biały wariant gra dokładnie tak samo, ale wizualnie robi inną robotę. Na jasnym biurku, obok jasnego laptopa, wygląda jak część zestawu, nie przypadkowy dodatek. Te 6,30 zł różnicy to dopłata za spójną estetykę, nie za inną elektronikę.
-10%
56.70 zł 63.00 zł
| Wariant | Cena | Łączność | Dla kogo |
|---|
Werdykt - dla kogo słuchawki P47
U mnie na biurku zostały czarne - grają przy pracy, a radio FM włączam, gdy kończą się podcasty. Wam dobieram wariant po scenariuszu:
- Dla codziennego grania w mieście i do plecaka - P47 czarne za 50,40 zł. Bluetooth 5.0, do 6 h odtwarzania, wykończenie, które nie zwraca uwagi.
- Dla jasnego biurka i spójnej estetyki - P47 białe za 56,70 zł. Ta sama elektronika i te same tryby, kolor pod jasny zestaw.
- Dla słuchania bez telefonu - dowolny wariant. Karta microSD i radio FM grają samodzielnie, bez parowania czegokolwiek.
- Dla grania przewodowego od czasu do czasu - kabel mini jack jest w zestawie obu wariantów, dopłacać nie trzeba.