Telefon w pełnym słońcu tnie wydajność po kilku minutach nawigacji, a wentylator do telefonu kosztuje 40 zł - sprawdzam, co ten nadmuch realnie robi. Sprawdzamy, co daje wentylator do telefonu za 40 zł i jak dobrać wiatrak osobisty na upał: kieszonkowy, na szyję, biurkowy z klipsem albo ręczny z akumulatorem 4000 mAh.
Obok wentylatora pod telefon zestawienie obejmuje pięć wiatraków osobistych od 25 do 154 zł: kieszonkowy, na szyję, biurkowy z klipsem i dwa ręczne. Rozkładam je po scenariuszach - plaża, biuro, wózek dziecięcy, festiwal.
Czemu telefon zwalnia w upale
Procesor telefonu ma próg temperatury, po którym obniża częstotliwość pracy - to throttling (mechanizm ochronny, który zmniejsza wydajność, zanim układ się przegrzeje). Latem próg przychodzi szybciej, bo gra czy nawigacja grzeje układ od środka, a słońce dogrzewa obudowę od zewnątrz. Telefon nie jest uszkodzony, on się broni.
W lipcu zeszłego roku jechałem z nawigacją rowerową z Gdyni do Sopotu, telefon w uchwycie na kierownicy, pełne słońce. Po 20 minutach ekran sam przyciął jasność, a mapa zaczęła klatkować. Klasyczny throttling - po pięciu minutach w cieniu wszystko wróciło do normy.
Znajomy serwisant GSM mówi o lecie jako sezonie na komunikat o przegrzaniu - telefon wyświetla go i ogranicza funkcje, zanim cokolwiek się uszkodzi. Drugi typowy scenariusz to ładowanie i gra jednocześnie, czyli dwa źródła ciepła naraz. Ciepło trzeba z obudowy odebrać, a najprostszy sposób to wymuszony przepływ powietrza.
Z ładowaniem wiąże się jeszcze jeden mechanizm: kontroler ładowania zwalnia, gdy ogniwo robi się ciepłe, więc gorący telefon ładuje się dłużej. Nadmuch nie zmienia elektroniki, zmienia bilans cieplny obudowy. To tańsza droga niż wymiana telefonu na model z komorą parową.
Wentylator do telefonu za 40 zł - co realnie daje nadmuch
Biały wentylator do telefonu kosztuje 40 zł, a karta produktu deklaruje obniżenie temperatury metalowej blaszki nawet o 3°C. Blaszka to punkt styku z obudową, więc nie przeliczam tego wprost na temperaturę procesora - spadek zależy od etui, otoczenia i obciążenia. Wymuszony przepływ powietrza zawsze jednak przyspiesza oddawanie ciepła.
Do tego dwa tryby pracy, niski i wysoki, oraz wbudowane światło LED na wieczorne granie. Zasilanie idzie dołączonym kablem MicroUSB z powerbanka, ładowarki albo komputera. Ile rezerwy w powerbanku potrzebuje taki zestaw, policzyłem w tekście o pojemności powerbanka.
U mnie w pracowni w Gdyni taki nadmuch pracuje przy telefonie testowym podczas długich nagrań ekranu. Scenariusze docelowe to gry, nagrywanie wideo i nawigacja, także w uchwycie w aucie, gdzie słońce przez szybę grzeje mocniej niż aplikacje.

Kieszonkowy USAMS ZB354 - 25 zł i 55 gramów
USAMS Mini Pocket ZB354 kosztuje 25 zł, waży 55 g i mierzy 111 × 47 × 33 mm. Specyfikacja deklaruje akumulator 500 mAh, trzy poziomy nawiewu, do około 2 godzin pracy na najniższym biegu i około 36 minut na najwyższym. Proporcja czasu do pojemności się zgadza, fizyki nikt tu nie oszukał.
Pełne ładowanie trwa około 1,5 godziny przez USB, a dioda LED pokazuje stan - miga przy ładowaniu, świeci stale po naładowaniu. Obudowa z ABS i PP znosi plecak i piasek. To segment na kolejkę, koc na plaży i 10 minut ulgi prosto z kieszeni.
Moc 3 W wystarcza na nawiew na odległość ramienia, niczego więcej w tej masie nie da się fizycznie zmieścić. Producent wymienia też warianty biały, fioletowy i różowy - parametry te same.

Wiatrak na szyję AWEI F31 - wolne ręce
AWEI F31 za 36,90 zł zakłada się na szyję jak słuchawki nauszne i obie ręce zostają wolne. Dla akumulatora 1200 mAh producent deklaruje ponad 6 godzin pracy, ładowanie idzie po USB-C, jednym kablem z telefonem. Wymiary to 200 × 199 × 61 mm, materiał ABS.
Darek z laboratorium zabrał taki model na festiwal i streścił wynik po inżyniersku: wiatrak, którego nie trzymasz, to wiatrak, którego używasz cały dzień. Przy spacerze z wózkiem albo dojeździe rowerem segmentacja jest ta sama - ręce zajęte, chłodzenie na szyi.

Biurko i rama wózka - AWEI F45 z klipsem
Biurkowy AWEI F45 za 63,10 zł ma mocny klips, obrotową głowicę i akumulator 1200 mAh. Specyfikacja podaje około 7 godzin pracy na pierwszym biegu, 2,5 godziny na drugim i 1,5 na trzecim, a ładowanie około 2 godzin, możliwe podczas pracy.
Gęsta osłona łopatek to konkretny argument przy wózku dziecięcym - palce nie sięgają do środka, a klips trzyma się ramy. Trzy poziomy nawiewu obejmują też tryb imitujący naturalny wiatr, mniej męczący przy dłuższym siedzeniu przy biurku.
Ręczne USAMS - LU01 na co dzień, LU03 na cały dzień
USAMS LiFE LU01 za 72,80 zł to środek zestawienia: akumulator 2000 mAh, pięć biegów, 150 g i ładowanie w około 3-3,5 godziny. Wybór dla kogoś, kto woli wiatrak w dłoni albo postawiony na stole, bez noszenia na szyi.
LU03 za 154 zł to cena pojemności i kontroli, nie dopłata do logo. Akumulator 4000 mAh według producenta pozwala na pracę do kilkunastu godzin, regulacja prędkości ma zakres 1-100 zamiast trzech biegów, a wyświetlacz LED pokazuje prędkość i poziom naładowania.
Ładowanie obsługuje profil 5 V/2 A albo 9 V/1,5 A, czyli odpowiednio 3-4 i 2-3 godziny. Waga około 249 g i stop aluminium w obudowie ustawiają go o segment wyżej mechanicznie. To rezerwa na festiwal od rana do nocy albo upalny tydzień z dala od gniazdka.
Jedną lekcję z ogniwami odrobiłem na własnym sprzęcie - zostawiłem kiedyś wiatrak z akumulatorem na desce rozdzielczej na parkingu, w pełnym lipcowym słońcu. Ogniwa litowe źle znoszą temperatury, jakie potrafi osiągnąć nagrzana deska. Od tamtej pory każdy akumulator, wiatrak czy powerbank, parkuje w schowku.

Sześć urządzeń obok siebie
| Produkt | Zasilanie | Czas pracy (deklarowany) | Cena | Scenariusz |
|---|
Różnica między 25 a 154 zł to pojemność ogniwa, zakres regulacji i materiał obudowy, nie sam napis na pudełku. Karty produktowe nazywają tę kategorię „osobistą klimatyzacją” - w laboratorium nazywa się to silnik, łopatki i akumulator. Obie nazwy są w jakimś sensie prawdziwe, ale tylko druga pomaga wybrać.
Werdykt - który wiatrak do którego scenariusza
U mnie w pracowni przy stanowisku testowym dyżuruje wentylator pod telefon, a do plecaka na rower wędruje kieszonkowy ZB354 - 55 g, których nie czuję. Wam dobieram po scenariuszu:
- Telefon grzeje się przy grach i nawigacji - wentylator z LED za 40 zł, dwa tryby pracy, zasilanie MicroUSB z powerbanka.
- Kieszeń, plaża, kolejka - USAMS ZB354 za 25 zł, 55 g, trzy biegi i do około 2 godzin pracy.
- Wolne ręce na spacerze i festiwalu - AWEI F31 na szyję za 36,90 zł, ponad 6 godzin z ogniwa 1200 mAh.
- Biurko i rama wózka - AWEI F45 z klipsem za 63,10 zł, około 7 godzin na pierwszym biegu i gęsta osłona łopatek.
- Wiatrak w dłoni na co dzień - USAMS LU01 za 72,80 zł, pięć biegów i 150 g.
- Cały dzień bez gniazdka - USAMS LU03 za 154 zł, 4000 mAh, regulacja 1-100 i wyświetlacz LED.